poniedziałek, 22 kwietnia 2013

8. Oczami Woohyuna

Nie wiem jak to się stało.. Serio.. nie wiem..
Nie tak chciałam, ale jakoś tak wyszło..
Mam nadzieję, że niektórych nie rozczaruje t co napisałam..
Ale na prawdę nie mam pojęcia dlaczego tak się stało xD
Chwilowe feelsy na Woohyuna i głupi sen sprawiły, że zmieniam koncept ficka ^_^
Ale przecież wiadomo, że każdy woli jak 2 facetów walczy o dziewczynę, niż jak laski kłócą się o chłopaka ;) Dobrze.. więcej nie zdradzam ^_^
Dziękuję, że czytacie :)
I przepraszam za ewentualne błędy :>
Pisałam to w pociągu i przed chwilą przepisałam i nie chce mi się za bardzo sprawdzać wszystkiego ;)



~~ Oczami Woohyuna ~~




 Tańczyłem z Myungsoo, Sungjongiem i jakimiś dziewczynami, kiedy to zobaczyłem..
Co ona robi z Gyu?! Dlaczego on ja dotyka?! Co to ma być?!
Wychodzę. Nie mogę na to patrzeć.  Jestem wściekły. Jak ona tak może?  Czy ona mogłaby być taką dziewczyna, która tak do każdego lgnie? Przecież lubi Sungyeola. Dla niego się odsunąłem, a ona teraz za Gyu lata? Ja przez to wszystko zwariuję!
Nie.. spokojnie. To na pewno przez to, że tak dużo wypiła. Jest pijana i nie wie co robi. W rzeczywistości wcale taka nie jest. Na pewno..  Muszę ją zawieźć do domu, zanim zrobi coś głupiego. Ale chwila.. Gdzie ona się podziała?  Nigdzie jej nie ma.
Zacząłem biegać po całym klubie. Sprawdziłem łazienki, przy bardzie i na parkiecie.. Nigdzie jej nie było. Poszedłem do pokoju, w którym wcześniej siedzieliśmy. Wszedłem i ich zobaczyłem.. Siedzieli wtuleni w siebie.. Spała w ramionach Sungyeola. Obejmował ją ramieniem i wpatrywał się w nią czule. Ich dłonie były splecione. Uderzył mnie ten widok. Zabolało jeszcze bardziej niż gdy tańczyła z Sunggyu. Poczułem, jakby moje serce było ze szkła i nagle upadło i rozbiło się na tysiące kawałeczków.
Cofnąłem się i zamknąłem drzwi, zanim zorientowali się, że ich widzę. Oparłem się o ścianę i położyłem rękę na piersi. Bolało..
Przecież sam chciałem, żeby się tak się stało. Czemu więc tak to boli? Czy lubię ją aż tak bardzo?
To przez to, co stało się w przebieralni? Czy polubiłem ją już wtedy, gdy pierwszy raz ujrzałem ją na lotnisku?
Nie była przecież wcale aż taka ładna. Znam wiele dziewczyn ładniejszych od niej, które w dodatku są mną zainteresowane. Ale jest w niej coś, co sprawia, że moje serce bije szybciej. Moje myśli krążą wokół niej. Chcę spędzać z nią każdą chwilę. Czas zatrzymuje się i dłuży w nieskończoność, gdy nie ma jej przy mnie. Dlaczego? Dlaczego musiałem poczuć to właśnie do niej? Do dziewczyny, która lubi mojego przyjaciela. Do dziewczyny, którą lubi mój przyjaciel.. To jest zbyt skomplikowane.. I to nie jest odpowiedni czas na rozmyślanie o tym. Jest mi zbyt smutno.
Ale nie mogę ich przecież tam tak zostawić. Muszę tam wejść i zawieźć ją bezpiecznie do domu. Są pijani i może się to skończyć.. STOP. Nawet nie chcę o tym myśleć jak. Sama wizja, że mogłaby znajdować się w ramionach innego mężczyzny bolała. Na prawdę aż tak głęboko zapadłam mi w serce?
Złapałem za klamkę i wszedłem. Znowu uderzył mnie ten widok. Sungyeol spojrzał na mnie niepewnie. Speszył się odrobinę. Przez chwilę miałem ochotę podejść do niego i odciągnąć go jak najdalej od niej i uderzyć. Ale wiem, że nie mogę tego zrobić. Starałem się uspokoić.
- Woohyun.. ja..
- Nic nie mów. Wezmę jej rzeczy, a ty ją wyprowadzisz z klubu tylnym wyjściem. Złapię taksówkę i odwiozę ją do domu, a ty wrócisz z resztą.- Starałem się opanować, ale słyszałem jak mój głos drży ze złości.
- Ale Hyung, ja przecież sam mogę ją odwieźć.
- Nie.
- Ale..
- Nie!- krzyknąłem. Wziąłem głęboki oddech by się opanować- Sojin noona.. Myślę, że jej by się to nie spodobało, gdyby dowiedziała się, że obściskujesz się z jakąś dziewczyną, a potem odwozisz ją do domu.
Yeol spoważniał. Napiął mięśnie żuchwy. Chyba zdenerwowały go moje słowa. Ale dobrze.. Niech wie, że nie pozwolę na to, co robi. Nie pozwolę na to, żeby ją skrzywdził.
Chłopak wstał bez słowa i zrobił jak mu powiedziałem. Na zewnątrz rozdzieliliśmy się. Teraz ja trzymałem ją w ramionach i czekałem na taksówkę.  Ledwo stała  na nogach. Była wręcz nieprzytomna. Śpiąca wtulała się we mnie. Z jednej strony podobało mi się to i mnie cieszyło, ale z drugiej strony byłem wściekły. Do jasnej cholery! Ona na prawdę kleiła się do wszystkich, kiedy była pijana. Podejrzewam, że gdyby zamiast mnie byłby tu inny, obcy chłopak, to ona i tak by się do niego przytulała. Co za kobieta..

 Przyjechała taksówka i pojechaliśmy do niej do domu. Przebudziła się, gdy dojechaliśmy na miejsce. Trochę lepiej kontaktowała, ale mimo wszystko musiałem zaprowadzić ją do mieszkania. Znalazłem w torebce jej klucze i otwierałem drzwi, kiedy ona przytuliła się do moich pleców i objęła w pasie. Weszliśmy tak do mieszkania. Stanąłem na środku pokoju i nie wiedziałem co mam robić. Moje serce biło jak szalone.
- Wiesz..- powiedziała przepitym głosem- jestem bardzo szczęśliwa, że mam takiego wspaniałego przyjaciela jak Ty. Z żadnym człowiekiem nie byłam nigdy tak blisko jak z Tobą. Nikt mnie tak dobrze nie rozumie..- To co mówiła spowodowało, że w moim żołądku zaczął szaleć rój motyli. Uśmiechnąłem się sam do siebie i splotłem dłonie na jej dłoniach, które ciągle trzymała na moim brzuchu. Poczułem ciepłe powietrze w płucach.- Gdyby nie Ty, nie miałabym takiej odwagi i nie stałoby się to wszystko- mówiła dalej- Wiesz.. Sungyeol mnie pocałował. Pocałował mnie. Jestem taka szczęśliwa, że mogłabym wzbić się w powietrze i dolecieć do gwiazd.. To dzięki Tobie przyjacielu.
To nie dzieje się na prawdę.. Myślałem, że.. Boże.. jestem taki naiwny..
Ściągnąłem jej dłonie i odepchnąłem je. Poczułem taką złość, jak nigdy wcześniej. Wszystko się we mnie gotowało. Podszedłem do okna, żeby zaczerpnąć świeżego powietrza. To nic nie dało. Czułem to.. zaraz wybuchnę.
- Woohyun, co się stało?- podeszła do mnie, złapała mnie za rękę i stanęła na przeciw mnie, patrząc mi w oczy. Nie wiedziała na co się pisze.
- Co się stało?!- krzyknąłem- Jak to co się stało?! Nie widzisz tego?!!
- Ale czego? Czemu na mnie krzyczysz?
- Albo jesteś głupia, albo jesteś ślepa!
- Ale czemu..?
- Serio, nie wiesz?! Nie widzisz, że coś do ciebie czuję?! Nie widzisz, jak na ciebie reaguję?!
- Ale przecież mówiłeś, że Sungyeol..
- Tak wiem, mówiłem, ale nie potrafię tego powstrzymać. Myślałem, że mi przejdzie ale wątpię.
- Ale Woohyun..
- Czemu on? Czemu tak go lubisz? Czemu to nie mogę być ja?- mój głos się załamał.. nie kontrolowałem się- Mówisz, że jestem twoim przyjacielem, że jestem ci bliski jak nikt inny. Dlaczego więc to nie mogę być ja?!
- Nie patrzę na ciebie jak na mężczyznę. Jesteś przyjacielem.. Nie żywię do ciebie tego rodzaju uczuć. Przepraszam.. Nie chcę cię skrzywdzić..
- Może powinienem sprawić, byś zaczęła traktować mnie jak faceta?
Złapałem ją za nadgarstek i zaprowadziłem do łóżka. Sprawiłem, by położyła się, po czym pochyliłem się nad nią, prawie się na nią kładąc. Nie mogła się ruszać. Byłem tak blisko niej, że każdy najmniejszy ruch sprawiłby, że nasze ciała zetknęły by się. Jej oczy rozszerzyły się. Wydawała się być już zupełnie przytomna.
- Co ty robisz?- zaczerwieniła się- Zejdź ze mnie.
- Na razie nic jeszcze nie zrobiłem, ale za chwilę dokończę to, co zaczęliśmy w przymierzalni.

Nie chciałem, żeby tak wyglądał nasz pierwszy pocałunek, ale nie mogłem się powstrzymać. Alkohol i złość mieszały się w moich żyłach i obnażały tą gorszą część mnie, którą skrywam głęboko w sobie.
Wpiłem się mocno w jej usta i wymusiłem pocałunek. Opierała się, ale moja zachłanność i łapczywość sprawiły, że po chwili zrezygnowała i poddała mi się. Kiedy to poczułem, stałem się delikatniejszy. Całowałem ją powoli, z radością kosztując jej ust. Nasze ciała stykały się, napierając na siebie co raz bardziej. Oddech stał się jednym. Odwzajemniła pocałunek. Zaczęło mi się robić co raz cieplej, a moje ciało przeszedł przyjemny dreszcz. Moja ekscytacja wzrastała. Wplotła palce w moje włosy i przysunęła moją głowę jeszcze bliżej, pogłębiając pocałunki. Zaskoczyła mnie tym i w tym momencie się opamiętałem. Odsunąłem się od niej i wstałem z łóżka. Mój oddech był szybki i nierównomierny. Chciałem do niej wrócić, ale wiedziałem, że to co zrobiłem było złe. Postanowiłem wyjść.
- Co się stało? Czy nie tego chciałeś?
- Nie- zatrzymałem się w drzwiach i spojrzałem na nią raz jeszcze- Jesteśmy pijani. To nie powinno się stać. Dokończymy to kiedy indziej.
- Dobrze wiesz, że nie będę chciała tego powtórzyć. Korzystaj puki możesz.- Zasmuciło mnie to, co powiedziała. Czy na prawdę ma mnie za takiego faceta? Podszedłem do niej i złapałem ją za brodę, patrząc jej głęboko w oczy.
- Sprawię, że sama będziesz chciała to dokończyć.- pocałowałem ją delikatnie w czoło i odszedłem.


Wróciłem do domu. Wszyscy już spali, oprócz Sungyeola, który czekał na mnie w salonie.
- Czemu to tak długo trwało?- zapytał zdenerwowany. Ucieszył mnie jego ton.
- Nie muszę ci się tłumaczyć- chciałem odejść, ale mnie zatrzymał
- Woohyun! Trzymaj się..
- Proszę cię.. Chyba nie chcesz mi powiedzieć, że mam się trzymać od niej z daleka?- rozbawił mnie- Chciałem ci przypomnieć, że przecież masz dziewczynę, którą podobno kochasz. Zajmij się Sojin, a ja zajmę się sobą.
- Przecież sam mówiłeś, że mam z nią zerwać..
- Ale jeszcze nie zerwałeś.  Dopóki tego nie zrobisz nie masz prawa mi czegokolwiek zabraniać. Będę robił to, co chcę.
- Zerwę z Sojin. Dlatego lepiej zostaw w spokoju..
- Nie zostawię.
- Ale mówiłeś wcześniej..
- Mówiłem.. Ale każdy może przecież zmienić zdanie. Sam je zmieniłeś. Jeszcze parę tygodni temu mówiłeś, że będziesz z Nooną do końca swojego życia, a teraz chcesz z nią zerwać dla jakiejś laski, którą dopiero co poznałeś.
- Ona nie jest jakąś tam laską!- Yeol złapał mnie za koszulę i przyciągnął do siebie. Widziałem złość w jego oczach.
- Nie oddam ci jej. Widząc jak twoja rzekoma miłość jest ulotna i jak szybko zmieniasz zdanie.. Nie oddam ci jej. Ona jest zbyt cenna, żebyś mógł wykorzystać ją jako odskocznię od swojego nudnego związku. Wiem, że prędzej czy później i tak będziesz chciał wrócić do Sojin. Jesteś dzieciakiem.. Nie pozwolę, żeby przez ciebie Ona cierpiała..- puścił mnie
- Ale wiesz, że ona też do mnie coś czuje?
- Wiem.. Ale to nie znaczy, że nie da się tego zmienić. Sprawię, że to mnie polubi.
- Hyung, czy ty..
- Zamierzam sprawić, że się we mnie zakocha. Więc lepiej się zdecyduj, czy pozwolisz mi na to i wrócisz do Sojin, czy będziesz próbował mi przeszkodzić i powalczysz ze mną o jej uczucie.

Zostawiłem skołowanego Yeola i poszedłem do swojego pokoju. Rzuciłem się na łóżko. Wiem, że to, co mu powiedziałem było nieprzyjemne, ale to pomoże mi pobudzić jego uczucia. Nie chcę z nim walczyć, ale tak szybciej sprawię, że się ogarnie i zrozumie swoje uczucia. Ale i tak przesadziłem.. Dałem się ponieść emocjom.. Nie powinienem był jej całować. Nawet jeśli bardzo chciałem.. To może tylko skomplikować wszystko. Mam nadzieję, że nie zniszczy to naszej przyjaźni. To, co się wydarzyło potraktuję to jako bonus, nagrodę za to, że postaram się szybciej skierować uczucie Yeola w jej kierunku. Przecież zazdrość jest najlepszym czynnikiem, prawda? A jeżeli mi się nie uda, to może sprawię chociaż, że ona się we mnie zakocha.. Ha ha.. Nie realne.. Wiem jak bardzo go lubi.  Mam nadzieję, że jednak dzisiaj nie przesadziłem aż tak bardzo i ciągle będzie uważałam mnie za swojego przyjaciela. Nie chcę jej stracić. Nie wiem, czy potrafiłbym teraz bez niej żyć.



_______________________________________________________________________


Jestem zła.. wiem o tym :)
Przepraszam.. ^_^ 

8 komentarzy:

  1. aaaa no ładnie, tak bardzo Woohyun <3 jak zawsze, ale jeszcze bardziej ;p
    potrzebuję więcej ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Pękam z feelsów dflskjdflkd <3 co rozdział czekam na kolejny nowy. Z każdym nowym zaś moje feelsy są nie do opisania. Szkoda mi Woohyuna mimo wszystko zwłaszcza kiedy powiedziała że nie widzi w nim faceta a przyjaciela T T ten ból, z którym teraz ma być i skołowany Yeol heu heu.
    A to zdanie "- Sprawię, że sama będziesz chciała to dokończyć.- pocałowałem ją delikatnie w czoło i odszedłem." spowodowało trzepawe we mnie <33
    Dziękuje Ci, pisz dalej
    Czekam z oczekiwaniem na kolejny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  3. no nie no! najpierw byłam zła na Woohyuna, że oddaje dziewczynę Yeolowi, a potem nagle zmienia zdanie, ale końcówka... wielki wybuch feelsów do niego <3 ach, pijani ludzie :D
    stwierdzenie na dziś: Infinici jacy niewyżyci xD
    czekam na więcej! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Jacy oni wszyscy zmienni, no ja nie mogę. A to ponoć kobiety co chwila zmieniają zdanie xD Ale ogólnie to <333 Normalnie aż szkoda mi Woohyuna, chłopak niby dla niej taki ważny, ale nie w taki sposób jakby chciał, ehh... W każdym razie zapowiada się ciekawa walka, a ja sama nie wiem, komu kibicuję, haha xD Czekam na więcej <33

    OdpowiedzUsuń
  5. umarłam !!!!!!!!!!!!!!!!! Woohyun (zostań, nie odchodź , aj nienawidze Yeola)
    Leż tak ... XD

    OdpowiedzUsuń
  6. https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=O5-hugPaVgo#!

    wtuliła sie w niego jak "L" w Yeola <3 albo Namstar w tej dramie <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  7. więceeeeeeeej @__________________@ efbewifbwi moje feelsy wekonmk <333333333

    OdpowiedzUsuń
  8. Slyszalam ze to ze to czytam mobilizuje cie do szybszego pisania xD

    OdpowiedzUsuń